8.07.2014 U
nas powoli wszystko się poprawia. Krystianek miał dziś usunięty drugi
dren i cewnik. Sondę sam sobie wyjął dwa dni temu. Synek nie dostaje już
tak silnych leków przeciwbólowych jak morfina. Okropny ból brzuszka
ustąpił, a nóżki rozchodził się i też przestały dokuczać.
Krystianek miał dziś bardzo dobry humor. Jestem pewna, że wynikiem tego był fakt, iż został uwolniony od tych wszystkich rurek i mógł chodzić po sali. Został tylko jeden kabelek z żywieniem pozajelitowym. Niestety może tylko jeść kisiel, kaszkę i chrupki kukurydziane, ale dobre i to. Wczoraj jadł tylko sam kisiel.
Od jutra zaczynamy kolejną chemioterapię... To chyba będzie już 14 chemia.
Krystianek miał dziś bardzo dobry humor. Jestem pewna, że wynikiem tego był fakt, iż został uwolniony od tych wszystkich rurek i mógł chodzić po sali. Został tylko jeden kabelek z żywieniem pozajelitowym. Niestety może tylko jeść kisiel, kaszkę i chrupki kukurydziane, ale dobre i to. Wczoraj jadł tylko sam kisiel.
Od jutra zaczynamy kolejną chemioterapię... To chyba będzie już 14 chemia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz