Dziś najgorszym problemem jest straszny ból.
Popsuło się podłączenie z.o , czyli stały dopływ leków znieczulająco-
usypiających, a morfina pomaga tylko na chwilę. Krystianek prawie cały
dzień przespał, widać że bardzo cierpi, a my jesteśmy bezradni...
Wczoraj po operacji bardzo baliśmy się o prawą nerkę, było duże ryzyko,
że została uszkodzona podczas operacji. Dodatkowo Synek miał dużo
wyższe ciśnienie, wahało się w granicach 150/100. Dziś usg pokazało, że
jest przepływ w nerce i całkiem ładnie ona wygląda. Ciśnienie się trochę
obniżyło. Jeszcze przez kilka dni musi mieć sondę aby nie było zalegań w
żołądku, cewnik i dreny.
Nadal jesteśmy na OIOMie, ale
najprawdopodobniej już jutro wrócimy na oddział onkologii, z czego się
bardzo cieszymy, bo będę mogła nocować z Krystiankiem. Niestety teraz
nie mogę z nim przebywać w nocy. Na tym oddziale jest zakaz noclegu dla
rodziców.
Dziękujemy za Wasze wsparcie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz