Dziś
wróciliśmy do ,,swojej" sali, w której jesteśmy od stycznia. Krystianek
coraz lepiej się czuje, nawet już sam chodzi. Nie ma już cewnika ani
drenu. Nadal ma dietę płynną i je same kisielki, tylko smaki zmienia.
Nie chce jeść żadnej zupy zmiksowanej, a tylko takie może.
Jutro mamy badania kontrolne,w środę najprawdopodobniej Krystianek dostanie kolejną chemię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz