poniedziałek, 9 czerwca 2014

Dziś wróciliśmy do ,,swojej" sali, w której jesteśmy od stycznia. Krystianek coraz lepiej się czuje, nawet już sam chodzi. Nie ma już cewnika ani drenu. Nadal ma dietę płynną i je same kisielki, tylko smaki zmienia. Nie chce jeść żadnej zupy zmiksowanej, a tylko takie może.
Jutro mamy badania kontrolne,w środę najprawdopodobniej Krystianek dostanie kolejną chemię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz